Największe grzechy polskich kierowców

Data dodania: 22.11.2016


Gdyby samoocena umiejętności prowadzenia samochodu osób, które siadają za kierownicą przekładała się na rzeczywistość prawdopodobnie na polskich drogach nie dochodziłoby do żadnych wypadków. Niestety codzienne życie weryfikuje takie przekonania i pokazuje, że często w tej kwestii przeceniamy swoje możliwości. Oto największe grzechy polskich kierowców, z którymi na pewno spotkaliście się wielokrotnie.

Brawura

Zastanawiając się nad tym jakimi kierowcami są Polacy na pewno niejednej osobie przyjdzie do głowy słowo brawura. Co ciekawe, najczęściej cechę tę przypisuje się szczególnie młodym kierowcom, świeżo upieczonym adeptom szkół nauki jazdy. Ale na co dzień większości z nas zdarza się wykazać podejmowaniem zbyt dużego ryzyka na drodze i zwyczajnym brakiem rozwagi. Wyprzedzanie na trzeciego czy niedostosowanie prędkości do pogody to wciąż zbyt często spotykane patologie na polskich drogach.

Brak kultury

Niestety nie można powiedzieć, że cechuje nas szczególnie wysoki poziom kultury za kierownicą. Jazda na zderzaku, przekleństwa, brak kurtuazyjnego przepuszczania innych kierujących to tylko niektóre z objawów tego problemu. Czasami lepiej wziąć głęboki oddech i odpuścić, niż później wyładowywać swoją agresję na innych kierowcach i w ten sposób napędzać takie błędne koło.

Ignorowanie znaków

…na czele z ograniczeniami prędkości. Prawda jest taka, że według większości kierowców samochody, które poruszają się zgodnie z wszystkimi przepisami to zwykłe zawalidrogi. Ale ograniczenia prędkości to nie jedyne znaki, których często nie zauważają kierowcy. Zakaz parkowania czy nakaz jazdy w określonym kierunku to zdecydowanie najczęściej nieprzestrzegane znaki.

Jazda dzień po imprezie

Jaka jest najczęstsza wymówka kierowców, kiedy po badaniu alkomatem okazuje się, że w ich organizmie wciąż znajduje się alkohol? Rano czułem się już dobrze, nie czułem się pijany – to typowy przejaw tego w jaki sposób potrafimy przecenić się w stosunku do tego, jak naprawdę wygląda sytuacja. Przeciwdziałaniem takiemu nieodpowiedzialnemu myśleniu zajmuje się coraz więcej organizacji, które prowadzą kampanie społeczne, naprawdę przemawiające do kierowców.

Kierowca wielozadaniowy

Rozmowa przez telefon, wysyłanie smsów, poprawianie makijażu, jedzenie – to wszystko zdecydowanie dekoncentruje kierowcę i sprawia, że zamiast skupić się na drodze zajmuje się czymś zupełnie innym. Tymczasem wystarczy rozproszyć się choćby na kilka sekund, aby nie zauważyć pieszego czy tego, że pojazd przed nami gwałtownie hamuje.

Zobacz także: wypożyczalnia samochodów Szczecin